Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku, klikając AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU wyrazisz zgodę na to aby Rachunkowość Sp. z o.o. oraz Zaufani Partnerzy przetwarzali Twoje dane osobowe takie jak identyfikatory plików cookie, adresy IP, otwierane adresy url, dane geolokalizacyjne, informacje o urządzeniu z jakiego korzystasz. Informacje gromadzone będą w celu technicznego dostosowanie treści, badania zainteresowań tematami, dostosowania niektórych treści do lokalizacji z której jest odczytywana oraz wyświetlania reklam we własnym serwisie oraz w wykupionych przez nas przestrzeniach reklamowych w Internecie. Wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Klikając w przycisk AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU wyrażasz zgodę na zapisanie i przechowywanie na Twoim urządzeniu plików cookie. W każdej chwili możesz skasować pliki cookie oraz ograniczyć możliwość zapisywania nowych za pomocą ustawień przeglądarki.

Wyrażając zgodę, pozwalasz nam na wyświetlanie spersonalizowanych treści m.in. indywidualne rabaty, informacje o wykupionych przez Ciebie usługach, pomiar reklam i treści.

AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU

Logowanie

email:

hasło:

 

 

Logowanie za pomocą emaila

Jeżeli nie pamiętasz hasła albo nie masz konta, to wyślemy na Twój email wiadomość weryfikującą. Po kliknięciu w link z emaila będziesz zalogowany na urządzeniu do chwili wylogowania.

email:

Klikając w poniższy link zgadzasz się na zapisanie podanych w formularzu danych i wykorzystywanie ich zgodnie z polityką przetwarzania danych dostępną w dokumencie ⇒Polityka przetwarzania danych osobowych (RODO)⇐

 

Logowanie do za pomocą emaila

Sprawdzanie danych....

Za błąd odpowiada zarówno ubezpieczyciel, jak i właściciel biura rachunkowego

Aleksander Woźniak

Za szkodę powstałą wskutek błędu biura rachunkowego odpowiadają w równej mierze ubezpieczyciel i właściciel biura, z tym że spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego z tego obowiązku.

Tak orzekł SA w Warszawie w wyroku z 14.02.2020 (VII AGa 1764/18).

W tej sprawie błąd popełniony przez biuro rachunkowe kosztował klientów niemal 250 tys. zł. Biuro było ubezpieczone od odpowiedzialności cywilnej, lecz ubezpieczyciel próbował dowieść, że szkoda powstała wskutek czynności nieobjętej polisą.

Spór dotyczył więc w głównej mierze tego, czy czynność biura mieściła się w zakresie usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych (objętego ochroną ubezpieczeniową), czy była już poradą prawną w zakresie doradztwa podatkowego, którego właścicielka biura świadczyć nie mogła.

Jednak na tle tej sprawy powstała różnica w ocenie przez sądy obu instancji, kto ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę – czy tylko ubezpieczyciel, czy również ubezpieczony (w tym przypadku właścicielka biura rachunkowego).

Konsekwencje błędnego zgłoszenia do VAT

Klientami biura byli małżonkowie prowadzący wspólnie gospodarstwo rolne, obejmujące działy specjalne produkcji rolnej związanej z chowem i hodowlą drobiu. Oboje byli współwłaścicielami gospodarstwa na zasadach wspólności małżeńskiej.

W marcu 2011 mężczyzna złożył w US zgłoszenie rejestracyjne VAT, wskazując, że rezygnuje ze zwolnienia, o którym mowa w art. 43 ust. 1 pkt 3 ustawy o VAT (dla rolników ryczałtowych) i wybiera status czynnego podatnika VAT. Zaraz potem zawarł z właścicielką biura rachunkowego umowę na prowadzenia spraw księgowo-finansowych gospodarstwa.

Po niespełna 2 latach właścicielka biura poinformowała małżonków, że żona klienta, mimo prowadzonego z nim wspólnie gospodarstwa rolnego, również może być czynnym podatnikiem VAT. Rolniczka więc także zarejestrowała się w US jako odrębny podatnik VAT i zawarła umowę z właścicielką biura na prowadzenie spraw księgowo-finansowych. Następnie przez niemal 2 lata wystawiała faktury za sprzedaż artykułów rolnych (w ramach prowadzonego przez siebie i męża gospodarstwa rolnego) oraz przyjmowała faktury zakupowe.

Zakwestionowała to dopiero kontrola podatkowa na przełomie lat 2014 i 2015, a potem jeszcze w 2016. Ustalono, że skoro rolnik jako pierwszy zarejestrował się dla celów VAT z tytułu prowadzenia działów specjalnych produkcji rolnej oraz gospodarstwa rolnego, to jego żona nie może być już odrębnym podatnikiem VAT. US więc nie tylko zakwestionował prawo rolniczki do odliczania podatku naliczonego, ale przede wszystkim uznał, że musi ona zapłacić podatek z tytułu wystawionych przez siebie faktur, na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. W sumie było to ponad 210 tys. zł plus odsetki za zwłokę.

Małżonkowie uznali, że winę ponosi właścicielka biura rachunkowego, która nie tylko udzieliła im błędnej informacji na początku współpracy, ale też nigdy po‑

tem nie wspomniała o jakichkolwiek przeciwwskazaniach, by żona rolnika mogła być odrębnym podatnikiem. Wystąpili więc o odszkodowanie do firmy ubezpieczeniowej, w której właścicielka biura wykupiła polisę.

Spór o odszkodowanie z OC

Ubezpieczyciel, w ramach obowiązkowego ubezpieczenia OC, wypłacił małżonkom tyle, ile wynikało z sumy gwarancyjnej 15 tys. euro. Przyznał, że właścicielka biura wykupiła dodatkowo ubezpieczenie dobrowolne z sumą gwarancyjną 500 tys. zł (na jedno i wszystkie zdarzenia), ale – jak stwierdził – nie obejmuje ono czynności z zakresu doradztwa podatkowego.

Przypomniał, że podmioty uprawnione do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych mogą – zgodnie z art. 76a uor – wykonywać tylko niektóre czynności doradztwa podatkowego, tj. prowadzić księgi podatkowe, sporządzać i składać zeznania i deklaracje podatkowe oraz udzielać pomocy w tym zakresie (pełen zakres tych czynności jest wymieniony w art. 4 ust. 3 pkt 2–6 uor – przyp. red.).

Natomiast w tej sprawie – jak argumentował ubezpieczyciel – szkoda nie wynikła z działania lub zaniechania właścicielki biura w związku z usługowym prowadzenia ksiąg rachunkowych. Przyczyną było – jak twierdził – zaniechanie udzielenia porady podatkowej wskazującej, który z małżonków powinien wykonywać dane usługi, aby istniała możliwość odliczenia podatku VAT od tych usług. A to – jak przekonywał – jest już udzielaniem porad, opinii i wyjaśnień z zakresu zobowiązań podatkowych, co zgodnie z ustawą o doradztwie podatkowym jest zarezerwowane dla podmiotów z uprawnieniami doradcy podatkowego.

Sąd Okręgowy w Warszawie w przeważającej części (tj. co do kwoty na ponad 238 tys. zł) uwzględnił powództwo małżonków w odniesieniu do ubezpieczyciela. Natomiast w całości oddalił je w stosunku do właścicielki biura rachunkowego. Stwierdził bowiem, że zaspokojenie wierzyciela przez jeden z podmiotów odpowiedzialnych za zapłatę odszkodowania (w tym wypadku przez ubezpieczyciela) zwalnia drugiego z obowiązku naprawienia szkody. Niezasadne byłoby więc zasądzenie takiego odszkodowania od obu podmiotów jednocześnie – orzekł SO.

Małżonkowie uważali, że sąd popełnił błąd, bo skoro uznał winę właścicielki biura, to nie powinien oddalać powództwa w stosunku do niej. Na dodatek w aktach sprawy brak jest dowodów potwierdzających, że wyrządzona szkoda została naprawiona. Odpowiedzialność powinien więc ponieść zarówno ubezpieczyciel, jak i właścicielka biura, z tym że spełnienie zobowiązania przez jednego z nich zwalnia ze świadczenia drugiego – przekonywali powodowie.

Ubezpieczenie nie uchyla odpowiedzialności

SA w Warszawie przyznał im rację i zmienił zaskarżony wyrok. Zasądził tę samą kwotę (ponad 238 tys. zł) od obu pozwanych, z zastrzeżeniem, że spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego z tego obowiązku.

Solidarnie też obciążył pozwanych kosztami procesu w 91,13% (pozostałe 8,87% kosztów musieli ponieść małżonkowi, ponieważ przegrali częściowo spór o odsetki za zwłokę).

Oprócz tego SA nakazał właścicielce biura zapłatę 20 tys. zł tytułem zwrotu kosztów procesu w postępowaniu apelacyjnym. Ubezpieczycielowi nakazał z tego samego powodu zapłatę ponad 8 tys. zł.

SA przypomniał, że zawarcie umowy ubezpieczenia OC nie uchyla odpowiedzialności podmiotu, którego działanie lub zaniechanie doprowadziło do powstania szkody. Stwierdził, że oboje pozwani ponoszą odpowiedzialność in solidum, czyli odpowiadają za jedną szkodę na podstawie dwóch odrębnych reżimów: ubezpieczyciel – z kontraktu, czyli z umowy ubezpieczenia, a właścicielka biura - z odpowiedzialności kontraktowej, czyli z umowy na prowadzenie spraw księgowo-finansowych lub z odpowiedzialności deliktowej.

Każdy z pozwanych ma więc samodzielny dług wobec poszkodowanych, przy czym spełnienie świadczenia przez jednego z nich zwalnia drugiego z obowiązku świadczenia w takim zakresie. To daje gwarancję pełnego zaspokojenia roszczeń poszkodowanych, np. w razie niewypłacalności jednego z dłużników – wyjaśnił SA.

Wskazał na art. 822 § 4 Kc, z którego wynika, że uprawniony do odszkodowania może dochodzić go bezpośrednio od ubezpieczyciela, ale dochodzenie odszkodowania od bezpośrednio odpowiedzialnego czy też od ubezpieczyciela albo od obu tych podmiotów zależy wyłącznie od wyboru uprawnionego (tak też wyrok SA w Katowicach z 16.04.2015, I ACa 1085/14).

SA podkreślił, że samo wydanie wyroku wobec ubezpieczyciela, nawet gdyby był to wyrok prawomocny, nie dowodzi zaspokojenia roszczenia przez tego pozwanego. Tak byłoby tylko wtedy, gdyby ubezpieczyciel dobrowolnie lub wskutek egzekucji zapłacił kwotę zasądzoną wyrokiem. W tej sprawie jednak było inaczej.

Skoro więc powodowie zdecydowali się na dochodzenie odszkodowania zarówno od właścicielki biura, jak i od ubezpieczyciela, a na dzień zamknięcia rozprawy szkoda wciąż nie była naprawiona, to nie było podstaw do oddalenia ich powództwa wobec księgowej.

To nie było doradztwo

SA wskazał też, że ubezpieczyciel w żaden sposób nie udowodnił wyłączenia swej odpowiedzialności odszkodowawczej. Z umowy ubezpieczenia OC wynikało jednoznacznie, że ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody wywołane umyślnie przez ubezpieczonego. W tej sprawie jednak nie wskazał on, ani nawet nie twierdził, że właścicielce biura można przypisać winę umyślną w niedopełnieniu obowiązków umownych. W równym stopniu więc, co i ona, ponosi odpowiedzialność za szkodę.

Oba sądy nie miały natomiast wątpliwości, że szkoda wynikła z czynności, które mieściły się w zakresie czynności usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Biuro rachunkowe może bowiem sporządzać, w imieniu i na rzecz podatników, płatników i inkasentów, zeznania i deklaracje podatkowych oraz udzielać pomocy w tym zakresie. Tak właśnie – zdaniem sądów – należało zakwalifikować sporządzanie deklaracji podatkowych rolniczce i wykazywanie w nich podatku naliczonego.

W ocenie sędziów poinformowanie o tym, że żona klienta nie może zostać zarejestrowana jako czynny podatnik VAT, z uwagi na to, że jako pierwszy takiej rejestracji dokonał jej mąż (klient), wchodziło w zakres kompetencji i obowiązków właścicielki biura rachunkowego.

Niewątpliwie gdyby działała z należytą starannością, powinna była upewnić się przed wypełnieniem deklaracji podatkowych, że klientka faktycznie ma prawo być podatkiem VAT i przysługuje jej prawo do odliczania podatku naliczonego – stwierdził sąd.

SA wskazał ponadto, że w toku postępowania ubezpieczyciel nie przedstawił żadnych dowodów (np. opinii biegłego) na potwierdzenie tego, że właścicielka biura udzieliła porady w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 1 ustawy o doradztwie podatkowym.