Zamówienie-Koszyk
Dokończ - Edytuj - Anuluj

Droga Użytkowniczko, Drogi Użytkowniku, klikając AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU wyrazisz zgodę na to aby Rachunkowość Sp. z o.o. oraz Zaufani Partnerzy przetwarzali Twoje dane osobowe takie jak identyfikatory plików cookie, adresy IP, otwierane adresy url, dane geolokalizacyjne, informacje o urządzeniu z jakiego korzystasz. Informacje gromadzone będą w celu technicznego dostosowanie treści, badania zainteresowań tematami, dostosowania niektórych treści do lokalizacji z której jest odczytywana oraz wyświetlania reklam we własnym serwisie oraz w wykupionych przez nas przestrzeniach reklamowych w Internecie. Wyrażenie zgody jest dobrowolne.

Klikając w przycisk AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU wyrażasz zgodę na zapisanie i przechowywanie na Twoim urządzeniu plików cookie. W każdej chwili możesz skasować pliki cookie oraz ograniczyć możliwość zapisywania nowych za pomocą ustawień przeglądarki.

Wyrażając zgodę, pozwalasz nam na wyświetlanie spersonalizowanych treści m.in. indywidualne rabaty, informacje o wykupionych przez Ciebie usługach, pomiar reklam i treści.

AKCEPTUJĘ I PRZECHODZĘ DO SERWISU

Logowanie

email:

hasło:

 

 

Logowanie za pomocą emaila

Jeżeli nie pamiętasz hasła albo nie masz konta, to wyślemy na Twój email wiadomość weryfikującą. Po kliknięciu w link z emaila będziesz zalogowany na urządzeniu do chwili wylogowania.

email:

Klikając w poniższy link zgadzasz się na zapisanie podanych w formularzu danych i wykorzystywanie ich zgodnie z polityką przetwarzania danych dostępną w dokumencie ⇒Polityka przetwarzania danych osobowych (RODO)⇐

 

Logowanie do za pomocą emaila

Sprawdzanie danych....

Nie tak łatwo uchylić się od skutków ugody i wyroku sądu polubownego

Aleksander Woźniak

Biuro rachunkowe, które przyznało się do błędów i zgodziło się zapłacić 760 tys. zł odszkodowania, powinno zmierzać do uregulowania tego zobowiązania, a nie szukać pretekstu, by wycofać się z ugody zawartej przed sądem arbitrażowym.

Tak wynika z wyroku SA w Katowicach z 24.09.2021 r. (V AGa 408/20).

Wcześniej zapadł prawomocny wyrok sądu arbitrażowego, a jego uchylenia domagali się właściciele biura rachunkowego. Biuro przez kilka lat świadczyło usługi księgowe na rzecz spółki z o.o. spółki komandytowej. Przy ich wykonywaniu doszło do istotnych nieprawidłowości w zakresie księgowania, m.in. środków trwałych, rozliczeń kasowych, list płac, rozliczeń międzyokresowych, przychodów i kosztów finansowych, przychodów i kosztów operacyjnych.

Nieprawidłowości sięgały co najmniej 4 lat i stały się źródłem konfliktu, który strony próbowały zażegnać w ugodzie zawartej 17.07.2020 r. Na jej mocy właściciele biura zobowiązali się zwrócić w ciągu 3 dni wszelką posiadaną dokumentację finansowo-księgową należącą do spółki oraz pokryć koszty doprowadzenia jej ksiąg rachunkowych do stanu zgodnego z wymogami uor. Zgodzili się również pokryć koszty ew. kar administracyjnych, grzywien oraz odsetek od zaległości podatkowych, wynikłych z nieprawidłowości.

W ugodzie nie sprecyzowano, jak wysokie będą to koszty. Zapisano, że zostaną dopiero oszacowane przez spółkę. Ta przedstawiła później wiele faktur wystawionych przez inne biuro księgowe, należące do doradcy podatkowego, które zajęło się doprowadzaniem jej ksiąg rachunkowych do stanu zgodnego z przepisami.

Natomiast we wcześniejszym oświadczeniu – z 24.08.2020 r. – strony ustaliły, że łączna szkoda, do której pokrycia właściciele biura zobowiązali się w ugodzie, zamyka się w kwocie 760 tys. zł. Do 26.08.2020 r. mieli zapłacić na jej poczet 250 tys. zł.

W rzeczywistości uiścili tego dnia 200 tys. zł i poprosili o dodatkowe 1,5 tyg. na uregulowanie pozostałych 50 tys. zł. Tłumaczyli, że muszą zdobyć pieniądze. Spółka się na to zgodziła.

Ugoda zawarta pod wpływem groźby

Nie otrzymała jednak brakującej kwoty. W dniu, w którym miała ją otrzymać, właściciele biura złożyli jej oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych ugody. Uzasadniali, że zawarli ją pod wpływem bezprawnej groźby i że wymusił ją na nich nowy księgowy spółki, kierując pod ich adresem stwierdzenia, że „puści ich w skarpetkach”, „jeden telefon do prokuratury i was nie ma”.

Sąd polubowny (na który strony umówiły się w ugodzie) ustalił, że do takiej rozmowy doszło 21.08.2020 r. Zachowało się jej nagranie, które spółka dołączyła do odpowiedzi na pozew. Z nagrania wynikało, że nowy księgowy dał do zrozumienia, iż „nie chciałby puszczać tego do prokuratury”, natomiast kilka razy, bardziej lub mniej jednoznacznie, sugerował, że poinformuje organy ścigania o podejrzeniu popełnienia przez właścicieli biura przestępstw przy prowadzeniu przez nich ksiąg rachunkowych. Nie zdradził szczegółów, jakie miałyby to być przestępstwa. Oświadczył natomiast, że „nie ma się co wygłupiać, do poniedziałku coś puścimy – wszystkie te rzeczy będą w poniedziałek podejmowane”.

Z nagrania nie wynikało, by nowy księgowy formułował wobec właścicieli biura inne groźby, które mogłyby wpływać na ich oświadczenie woli przy zawieraniu ponad miesiąc wcześniej ugody.

Właściciele biura domagali się przed sądem polubownym powołania biegłego, by zweryfikował zarzut nierzetelnego prowadzenia dokumentacji księgowej i ustalił, czy faktycznie trzeba odtworzyć dokumentację za 6 lat wstecz. Sąd polubowny uznał jednak, że nie ma konieczności powołania biegłego, skoro sami pozwani przyznali, iż dokumentacja księgowa spółki była prowadzona nierzetelnie i sami zobowiązali się do zwrotu kosztów doprowadzenia jej do stanu zgodnego z prawem.

Za zasadne sąd arbitrażowy uznał więc powództwo spółki, która na tym etapie domagała się 50 tys. zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie. Zasądził też na jej rzecz zwrot kosztów postępowania (ponad 8400 zł).

Nadzwyczajny środek odwoławczy

Właściciele biura wnieśli skargę o uchylenie tego wyroku, ale SA ją oddalił. Podkreślił, że skarga o uchylenie wyroku arbitrażowego ma szczególny charakter, zmierza bowiem do uchylenia ostatecznego (prawomocnego) wyroku tego sądu. Jest więc nadzwyczajnym środkiem odwoławczym.

Przypomniał, że podstawy skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego są enumeratywnie wyliczone w art. 1206 Kpc i są to przyczyny natury formalnej. Sąd państwowy nie może w ramach postępowania o uchylenie wyroku sądu polubownego rozpoznawać merytorycznie sporu między stronami (patrz wyrok SN z 11.05.2007 r., I CSK 82/07).

SA poprzestał jedynie na zbadaniu, czy nie doszło do naruszenia zasad porządku prawnego. Jedną bowiem z kodeksowych przyczyn uchylenia wyroku sądu polubownego jest to, że jego wyrok „jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP" (klauzula porządku publicznego). SA stwierdził jednak, że w tej sprawie żadna z zasad porządku publicznego nie została naruszona.

Przypomniał natomiast, cytując postanowienie SN z 9.07.2008 r. (V CZ 42/08), że istnieje bardzo duża autonomia postępowania polubownego, całkowicie zgodna z zamierzeniami ustawodawcy, wybitnie ograniczająca możliwości kontrolne sądu powszechnego. Podstawowym celem tej regulacji prawnej jest szybkość postępowania w załatwieniu sporów cywilnoprawnych, a nie tworzenie dodatkowej fazy postępowania przedsądowego. Strony decydujące się na poddanie sporu sądowi polubownemu muszą się więc liczyć z tymi uwarunkowaniami, polegającymi także na nikłej kontroli zewnętrznej jego wyroków.

SA oddalił zatem skargę pozwanych i zasądził od nich na rzecz spółki 2400 zł tytułem kosztów postępowania.


LinkedIn

Spis treści artykułu
Spis treści: