
Księga Kondolencyjna
Dr Zdzisław Fedak (1923-2025)
Wpisy
Drogi Panie Zdzisławie. To był wielki honor i zaszczyt znać Pana i móc z Panem współpracować. Dziękuję Ci.
To wielka strata. Dziękuję za wszystkie rady i wspólne posiedzenia Komitetu Standardów Rachunkowości.
odszedł człowiek, który był nie tylko wybitnym specjalistą w dziedzinie rachunkowości, ale także nieocenionym mentorem i inspiracją dla wielu pokoleń księgowych i biegłych rewidentów.
Jego obecność w mojej zawodowej drodze była stała i znacząca. Jako wykładowca, doradca i autorytet, dr Fedak nie tylko dzielił się wiedzą, ale także kształtował wartości, które do dziś są fundamentem mojej pracy. Jego pasja, rzetelność i troska o rozwój zawodu pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
Składam wyrazy współczucia Rodzinie i Bliskim. Odszedł Człowiek wielkiego formatu, którego wpływ na nasze środowisko będzie trwał jeszcze długo.
Ogromna strata. Dziękuję za wspólne przedsięwzięcia i wszelkie uwagi. Dziękuję za wszystko.
R.I.P
Dla naszej profesji to Człowiek Legenda. Odegrał niezwykle ważną rolę w kształtowaniu naszej Rachunkowości Pamiętam czasy gdy Jego "Zamknięcie Roku" rozchodziło się jak świeże bułeczki. Dziękujemy Panie Doktorze
Dr Zbigniew Fedak był osobą niezwykle ważną i inspirującą – zarówno dla środowiska rachunkowości i audytu, jak i dla mnie osobiście. Jego imponująca wiedza szła w parze z autentyczną otwartością na dialog – nie tylko z uwagą słuchał innych, ale też sam chętnie inicjował rozmowy, zwłaszcza gdy pojawiały się kwestie wymagające specjalistycznego spojrzenia. Nie wahał się sięgać po wiedzę ekspertów w konkretnych dziedzinach, dzwonił, pytał, konsultował – zawsze w duchu poszukiwania rzetelnych i praktycznych rozwiązań. Szczególną wartość miała jego umiejętność dostrzegania problemów zgłaszanych przez księgowych – zwłaszcza tych napływających do redakcji Rachunkowości – i przekładania ich na konkretne, zrozumiałe i merytoryczne treści publikowane na łamach czasopisma. Zależało mu, by każdy artykuł był nie tylko precyzyjny, ale także klarowny i przydatny dla praktyków. Szczególnie ceniłam Jego nieustanne zaangażowanie w rozwój innych – nie tylko zachęcał, ale wręcz mobilizował do sięgania po najwyższe standardy.
Postawa, którą reprezentował, oparta na otwartości, pokorze wobec złożoności zagadnień i gotowości do współpracy, jest dziś szczególnie potrzebna w odniesieniu do coraz bardziej złożonych problemów gospodarczych i zasługuje na naśladowanie.
Jego odejście to dla mnie osobista strata. Będzie mi bardzo brakowało kontaktów (choćby w formie komentarzy i przekreśleń) i Jego obecności.
Wielki człowiek, czujący rachunkowość i niezwykle jej oddany. Bystrością umysłu i poczuciem humoru mógł obdzielić wielu. Ja osobiście pamiętam wiele celnych jego okresleń, tym np. że nie każdy księgowy ma słuch muzyczny. Żegnaj Mistrzu
Wspaniały człowiek, rozmawialiśmy przy okazji wydawania "Zamknięcia roku w rachunkowości", gdy pisałem rozdział o organizacjach pozarządowych. Pamiętam, że obawiałem się tej rozmowy, bo gdzie mi tam wiedzą i doświadczeniem do doktora Fedaka i obawiałem się, że wytknie mi błędy i rozdział wyrzuci do kosza. Rozmowa była jednak tak miła i budująca, że tą jedną rozmową podbudował moją wiarę w siebie, jako księgowego. Do dziś to wspominam. Będzie Go brakowało.
Miałem zaszczyt przez wiele lat współpracować z dr. Zdzisławem Fedakiem w ramach Komitetu Standardów Rachunkowości. Jego poprawki i uwagi do projektów KSR 3 i KSR 8 pozostają dla mnie nie tylko cennym dorobkiem, ale także osobistą pamiątką. Był niezwykle wymagającym, ale i życzliwym partnerem dyskusji – łączył ogromną wiedzę merytoryczną z wyjątkową skromnością i umiejętnością słuchania. Żegnam Człowieka, którego intelekt, poczucie humoru i dobroć pozostaną w mojej pamięci na zawsze.
R.I.P.
Odszedł Wielki Człowiek Rachunkowości – dr Zdzisław Fedak.
Był mistrzem nie tylko w dziedzinie kont i sprawozdań, ale również dowcipu i życzliwości. Człowiek ogromnej wiedzy i wielkiej skromności.
Miałam szczęście poznać Go osobiście – i na zawsze pozostanie w mojej pamięci.