Rachunkowość - Uproszczony rachunek przepływów pieniężnych
rach_number_s

Uproszczony rachunek przepływów pieniężnych

  • 2016-12-08
  • Ewa Śnieżek

Artykuł uzasadnia celowość sporządzania rachunku przepływów pieniężnych przez jednostki małe i przedstawia propozycję uproszczonego wzoru tego sprawozdania oraz wyjaśnia sposób jego sporządzania i wykorzystania.

Od redakcji: Uor zezwala jednostkom małym, objętym obowiązkiem badania sprawozdań finansowych, na rezygnację ze sporządzenia zestawienia zmian w kapitale własnym oraz rachunku przepływów pieniężnych. Brak szczegółowych danych o rodzaju zmian składowych kapitału własnego na ogół nie zubaża istotnie wartości informacyjnej sprawozdania finansowego. Natomiast brak informacji o przepływach środków pieniężnych, wobec stosowania zasady memoriału i możliwości manipulowania wyceną, zubaża przydatność poznawczą sprawozdania finansowego. Z drugiej strony nie da się zaprzeczyć, że sporządzanie tego sprawozdania w postaci przewidzianej w załącznik nr 1 do uor i objaśnionej w KSR 1 Rachunek przepływów pieniężnych jest trudne i uciążliwe.

Uzasadniałoby to zastosowanie jakiegoś prostszego rozwiązania. Z przepisów uor nie wynika, jak ma postąpić jednostka mała, jeżeli uznaje za pożyteczne przedstawienie rachunku przepływów pieniężnych, ale w formie uproszczonej i bardziej czytelnej niż przewiduje to załącznik nr 1 do uor. Czy stoi ona przed wyborem: jeżeli sporządzać, to wtedy tylko według wzoru z załącznika nr 1? Naszym zdaniem jednostka mała może sporządzić sprawozdanie finansowe nieobejmujące rachunku przepływów w postaci przewidzianej w uor, a jednocześnie uzupełnić je o prezentowaną dodatkowo informację o przepływach pieniężnych w formie uznanej przez siebie za właściwą.

Zagadnienie to zostało rozwinięte w poniższym artykule.

Po co rachunek przepływów

Ciągłe zaostrzanie się konkurencji przy rosnących wymaganiach klientów stwarza przedsiębiorstwom trudne warunki działania. Aby utrzymać się na rynku, niezwykle ważne jest umiejętne zarządzanie, czego przejawem jest zapewnienie przedsiębiorstwu dobrej kondycji finansowej oraz zdolności uzyskiwania wpływów pieniężnych wystarczających na pokrycie wydatków, w tym szeroko rozumianego wynagrodzenia właścicieli. Umiejętne zarządzanie finansami stanowi o sukcesie lub porażce przedsiębiorstwa, jest ono bowiem gwarantem jego zdolności do kontynuacji działalności. 

Niska płynność stanowi poważne zagrożenie dla przedsiębiorstwa, może się bowiem okazać, że środki, jakimi dysponuje, nie wystarczają do obsługi długów, a podmiot staje się niewypłacalny. Taki stan utrzymujący się przez dłuższy czas może doprowadzić do upadłości.

Do przedstawienia kondycji finansowej, a zwłaszcza płynności przedsiębiorstwa służy – jak wiadomo – rachunek przepływów pieniężnych. Dzieli on wpływy i wydatki środków pieniężnych między 3 rodzaje działalności przedsiębiorstwa:

  • operacyjną, obejmującą wpływy ze sprzedaży wyrobów, usług i towarów oraz wydatki na ich zakup lub wytworzenie, sprzedaż oraz utrzymanie przedsiębiorstwa,

  • inwestycyjną (lokacyjną), obejmującą wydatki na zakup rzeczowego majątku trwałego i inwestycji finansowych oraz wpływy z ich sprzedaży,

  • finansową (zasilającą), obejmującą pozyskiwanie środków od właścicieli i pożyczkodawców oraz wydatkowanie środków na obsługę i spłatę pozyskanych kapitałów.

O ile przy tym przepływy działalności inwestycyjnej i finansowej ustala się metodą kasową (bezpośrednią), wskazującą, ile środków pieniężnych efektywnie wpłynęło do przedsiębiorstwa, ile zaś wydatkowano na zapłatę, o tyle przepływy pieniężne działalności operacyjnej ustalane są najczęściej metodą memoriałową (pośrednią), polegającą na doprowadzeniu wyniku finansowego drogą korekt do przepływów netto (nadwyżki wpływów nad wydatkami lub odwrotnie).

Wartości informacyjne i poznawcze rachunku przepływów pieniężnych są niebagatelne i doceniane przez coraz większe grono użytkowników informacji dostarczanych przez to sprawozdanie.

Użytkownikami informacji o przepływach pieniężnych są przede wszystkim same przedsiębiorstwa – zarządzający i właściciele (jeżeli są to różne osoby), już zaangażowani lub potencjalni kredytodawcy, banki, leasingodawcy, którzy muszą ocenić wypłacalność przedsiębiorstwa w takim samym stopniu, jak oceniają jego zyskowność. Zainteresowani są również pracobiorcy, dostawcy i odbiorcy, ponieważ utrata wypłacalności oznacza zwykle – odpowiednio – utratę pracy lub trudności z otrzymaniem wynagrodzeń, utratę klienta, przerwanie dostaw dla nabywców.

Zyskowność i wypłacalność

Informacje finansowe płynące z rachunku przepływów pieniężnych, potrzebne do oceny wypłacalności przedsiębiorstwa, różnią się znacznie od informacji służących do oceny zyskowności. Terminowość wpływów i wydatków (przepływów) pieniężnych nie jest istotna z punktu widzenia pomiaru zysku, chyba że znacząco oddziałuje na wysokość kwot aktywów i zobowiązań wykazanych w bilansie. Natomiast uwzględnienie terminów przyszłych wpływów i wydatków jest warunkiem koniecznym do oceny wypłacalności i podstawowym kryterium rozróżnienia problemów płynności i zyskowności.

Zarządzający przedsiębiorstwami menedżerowie, analitycy finansowi, pracownicy departamentów kredytowych banków zazwyczaj uważają, że tę umiejętność już posiedli. Niektórzy z nich wręcz szczycą się tym, że problemy związane z płynnością i wypłacalnością przedsiębiorstwa wyczuwają intuicyjnie, „na nosa”. Intuicja taka jest niewątpliwie bardzo cenna, niesłychanie pomocna, a czasem nawet niezbędna przy podejmowaniu decyzji zarządczych, jednak nie zastąpi rzetelnych informacji o wypłacalności. Nie powinny one być pomijane i deprecjonowane. Jeżeli chce się dobrze zarządzać, to trzeba w pełni wykorzystywać dostępne narzędzia. Praktyka krajów zachodnich, mających dłuższe niż my doświadczenia w zarządzaniu w warunkach ostrej konkurencji, wskazuje wyraźnie, że bieżące monitorowanie rzeczywistych przepływów pieniężnych, a przede wszystkim odbieranie na bieżąco sygnałów alarmowych oraz porównywanie danych historycznych z wartościami planowanymi (o ile takie są dostępne), pozwala na bardziej elastyczne i bezpieczne prowadzenie przedsiębiorstwa „wśród raf i wirów współczesnej rzeczywistości gospodarczej”.

To właśnie rachunek przepływów pieniężnych uzupełnia informacje zawarte w bilansie i rachunku zysków i strat, pozwalając na pełniejszy ogląd sytuacji przedsiębiorstwa. Przedmiotem tego sprawozdania są stan i ruch środków pieniężnych, kategorii obiektywnej i odpornej na oddziaływanie zasad (polityki) rachunkowości i dlatego pozwalającej na lepszą diagnozę sytuacji, a zarazem porównywanie efektów działania różnych przedsiębiorstw, funkcjonujących w różnych warunkach. Informacje o już zaistniałych (w ujęciu historycznym) wpływach i wydatkach, a więc przepływach środków pieniężnych, co podkreślają zarówno poświęcone przepływom MSR 7, jak i KSR 1, stanowią dobrą bazę dla przewidywań kwot, terminowości oraz pewności wystąpienia przyszłych przepływów środków pieniężnych netto (nadwyżki wpływów nad wydatkami). Wiadomo, że w dłuższej perspektywie nadwyżka wpływów nad wydatkami działalności operacyjnej stanowi warunek konieczny do przetrwania i rozwoju każdego przedsiębiorstwa. Znajomość wielkości i struktury przepływów pieniężnych pozwala na ocenę „jakości” osiąganych przez przedsiębiorstwo wyników „memoriałowych”, wykazywanych w rachunku zysków i strat.

Zysk nie zawsze idzie w parze z wolnymi, stojącymi do dyspozycji przedsiębiorstwa środkami pieniężnymi. Mówi się wtedy o tzw. zysku papierowym. W praktyce o dalszym funkcjonowaniu na rynku decyduje zdolność firmy do spłaty zobowiązań w terminie. W długim okresie warunkiem przetrwania przedsiębiorstwa jest zarówno osiąganie zysków, jak i zachowanie wypłacalności. Jednak zyskowność działalności niekoniecznie oznacza, że przedsiębiorstwo dysponuje potrzebną do spłaty zadłużenia kwotą środków pieniężnych, a z kolei działalność przynosząca dostępne w krótkim czasie płynne środki wcale nie musi być zyskowna.

Zyskowność i wypłacalność przedsiębiorstwa należy rozpatrywać w krótkim lub długim horyzoncie czasowym.

W krótkim okresie przedsiębiorstwo osiągające zyski może nagle znaleźć się w poważnych tarapatach finansowych i nie móc regulować na czas zobowiązań. Przedsiębiorstwo takie zazwyczaj w poszukiwaniu środków na pokrycie „luki kasowej” powstałej w wyniku zamrożenia środków we wzroście należności, zapasów czy inwestycjach w majątek trwały jest zmuszone do akceptowania „zaporowych” warunków spłaty kredytu, niekorzystnego leasingu lub drogich kredytów kupieckich. W efekcie może to prowadzić do jego niewypłacalności. Działalność przedsiębiorstwa może też okresowo nie być zyskowna, jednak pozostaje ono wypłacalne nawet przez dłuższy czas. Wówczas zgromadzone w okresach poprzednich, z reguły dobrze zainwestowane – co oczywiście wiąże się z odpowiednią płynnością aktywów – środki pieniężne przewyższają zobowiązania, których termin spłaty przypada na dany okres.

W długim okresie zyskowność i wypłacalność wiążą się ściśle ze sobą. Przez dłuższy okres nie przetrwa żadne przedsiębiorstwo, które nie wypracowuje „pieniężnie” zysku z działalności operacyjnej. Nie ma innego sposobu długofalowego, harmonijnego uzyskiwania środków pieniężnych na spłatę długów niż uzyskiwanie ich z działalności operacyjnej (jeżeli nie korzysta się z dofinansowania przez właścicieli lub bank). Smutna jest konsekwencja braku środków z działalności operacyjnej, gdy wszystkie należności, które można było ściągnąć, zostały odzyskane, zewnętrzne źródła zasilania zawodzą, a dostawcy w obawie przed nieściągalnymi wierzytelnościami sprzedają takiemu przedsiębiorstwu towary czy usługi tylko po otrzymaniu przedpłaty lub zainkasowaniu należności w chwili wydania towaru. Jeśli z działalności inwestycyjnej, ze sprzedaży rzeczowego lub finansowego majątku trwałego nie można uzyskać już żadnych środków, bo nie ma już co sprzedawać, to upadłość jest nieunikniona.

Wszystkie przedsiębiorstwa działające na rynku muszą nieustannie pamiętać, że zysk jest „teorią”, a wypłacalność „rzeczywistością”. Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy, a więc rozbieżności między zyskownością a wypłacalnością jest oddziaływanie na wynik finansowy wielu przychodów i kosztów niepieniężnych, w tym w większości wynikających z szacunków, jak np. odpisy aktualizujące aktywa, odpisy na rezerwy, naliczone memoriałowo odsetki i różnice kursowe, przychody z niezakończonych umów o długoterminowe usługi itp., a przede wszystkim amortyzacja.

W im większym stopniu na wynik finansowy wpływają wielkości ustalane memoriałowo, niepieniężnie, tym mniejsza szansa, że będzie on odpowiadał rzeczywiście wypracowanym przez jednostkę środkom pieniężnym. Zyskiem papierowym nie spłaci się długów, nie wypłaci dywidendy, nie sfinansuje zapłaty za rzeczowe lub finansowe inwestycje. Często zdarza się, że przedsiębiorstwo cały wykazany zysk dzieli między właścicieli, gdy tymczasem na dzień wypłaty zysk „tkwi” jeszcze w zapasach lub należnościach.

Dlatego warto uzupełnić (ale nie zastąpić!) tradycyjną analizę bilansu oraz rachunku zysków i strat analizą informacji o przepływach pieniężnych, co oczywiście wymaga posiadania stosownych informacji.

Polska praktyka sporządzania rachunku przepływów pieniężnych, aczkolwiek krótka, jest intensywna. Natomiast praktyka czytania i wyciągania wniosków z informacji, których dostarcza rachunek przepływów pieniężnych, nie jest bogata. Do dziś niektórzy autorzy podręczników z analizy finansowej nie zauważyli, że czytanie tylko bilansu i rachunku zysków i strat nie daje pełnej oceny kondycji przedsiębiorstwa. Także praktycy nie doceniają rachunku przepływów. Zmiana nastawienia wymaga czasu, wiedzy i chęci, a z tym bywa różnie. Na razie rachunek przepływów jest zepchnięty na margines polskiej sprawozdawczości finansowej, ze szkodą dla skutecznego zarządzania finansami. W szczególności dotyczy to jednostek małych.

O czym informuje rachunek przepływów

Analiza przepływów pozwala na istotne uzupełnienie wniosków płynących z analizy bilansu oraz rachunku zysków i strat o ich aspekt pieniężny. Przy interpretacji informacji o przepływach pieniężnych przedmiotem analizy są najczęściej następujące kwestie:

Jakie są relacje między wynikiem finansowym jednostki a przepływami pieniężnymi netto z działalności operacyjnej oraz jakie czynniki je kształtują?

Możliwe warianty pokazuje tabela.

Wariant

Wynik finansowy

netto

Przepływy pieniężne netto działalności operacyjnej

I

zysk

nadwyżka

II

zysk

niedobór

III

strata

nadwyżka

IV

strata

niedobór

Jak kształtują się współzależności przepływów z poszczególnych rodzajów działalności?

Podział przepływów według rodzajów działalności i typów operacji, których są skutkiem, oraz ocena charakteru tych przepływów są pomocne przy ocenie kondycji finansowej jednostki – zarówno obecnej, jak i przyszłej. Sensowna analiza danych historycznych zawsze służy prognozom. Zajmowanie się przeszłością, bez wyciągania wniosków na przyszłość, to czas stracony. Przeszłości się nie odwróci.

Czytając informację o przepływach pieniężnych, najczęściej w pierwszej kolejności rozpatruje się strumienie przepływów netto z poszczególnych rodzajów działalności. Wyodrębniając 3 rodzaje działalności (operacyjna, inwestycyjna, finansowa) oraz uwzględniając dwojaki charakter przepływów netto (nadwyżka, niedobór środków), można wyróżnić 8 sytuacji, w których znaleźć się może przedsiębiorstwo (patrz tabela), gdzie „+” oznacza nadwyżkę wpływów nad wydatkami, a „–” oznacza niedobór (nadwyżkę wydatków nad wpływami).

Przepływy pieniężne netto działalności

Przypadki

1

2

3

4

5

6

7

8

operacyjnej

+

+

+

+

inwestycyjnej

+

+

+

+

finansowej

+

+

+

+


Oto przykład wniosków najczęściej nasuwających się z analizy informacji o przepływach pieniężnych.Analiza taka nie obejmuje oczywiście w sposób kompleksowy wszystkich elementów i przejawów funkcjonowania przedsiębiorstwa w otoczeniu rynkowym oraz przyczyn i uwarunkowań podejmowanych przez nie decyzji. Stwierdzenie, że przedsiębiorstwo kwalifikuje się do 1 z 8 sytuacji (przypadków) wskazanych w tabeli, nie pozwala jeszcze na ustalenie, jakie istotne okoliczności oraz czynniki wpływają na jego kondycję finansową. Tymczasem informacja taka stanowi ważny element oceny sytuacji finansowej przedsiębiorstwa, uzupełniający wnioski płynące z innych sprawozdań (bilansu, rachunku zysków i strat oraz informacji dodatkowej).

Na podstawie analizy korekt wyniku finansowego wykazanych w działalności operacyjnej (por. dalej) można stwierdzić, jaki wpływ wywiera amortyzacja i inne koszty niepieniężne na kształtowanie nadwyżki kasowej z działalności operacyjnej. Niska amortyzacja w przedsiębiorstwach produkcyjnych (jeżeli nie jest spowodowana leasingiem) świadczy o zużytym parku maszynowym, co wskazuje na potrzebę – jeśli nie w najbliższym czasie, to w następnych okresach – odtworzenia istniejącego potencjału majątku trwałego (a zatem konieczność dokonania wydatków inwestycyjnych).

Jeżeli przepływy pieniężne netto przewyższają wynik finansowy danego okresu, jest to często sygnał nadpłynności oznaczający, że przedsiębiorstwo nie potrafi korzystnie ulokować wysokiej nadwyżki środków pieniężnych w działalności inwestycyjnej (np. papierach wartościowych). Nadpłynność niekiedy usypia czujność zarządu, co może w efekcie prowadzić do okresowych problemów finansowych. Gdy pieniędzy jest dużo, ma się z reguły „lekką rękę” do ich wydawania, a opamiętanie przychodzi wtedy, gdy nie ma czym zapłacić za „przeinwestowanie” lub „rozdmuchanie” kosztów.

Jeśli przedsiębiorstwo produkcyjne wykazuje mimo straty netto znaczący, dodatni wynik kasowy (nadwyżkę wpływów nad wydatkami z działalności operacyjnej), wtedy dalszy rozwój i utrzymanie się w branży zależy w dużej mierze, choć nie tylko, od umiejętnego wykorzystania środków na odnowienie parku maszynowego (warto więc ocenić wpływ amortyzacji na kształtowanie przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej). Amortyzacja jako koszt niestanowiący wydatku uwalnia w kolejnych okresach środki, które można zainwestować w innych obszarach. Oczywiście nie da się skontrolować, na co wydatkowane są środki uwolnione przez amortyzację, ale też nie o to chodzi. Bez względu na to, czy uwolnionymi środkami spłaca się zobowiązania handlowe i kredyty, czy kupuje za nie nowe maszyny lub finansuje przyrost zapasów i należności, jest to dla przedsiębiorstwa korzystne z punktu widzenia płynności środków i możliwości elastycznego ich lokowania.

Nadwyżkę środków pieniężnych działalności operacyjnej powoduje niekiedy wzrost zobowiązań krótkoterminowych, a więc finansowanie się kosztem dostawców, przy czym zobowiązania – czego, niestety, nie widać bezpośrednio w rachunku przepływów – są niekiedy przeterminowane (kredytowanie wymuszone).

Jeśli nadwyżka przepływów (kasowa) wypracowana w toku działalności operacyjnej nie wystarcza na pokrycie niedoborów działalności inwestycyjnej i finansowej, firma często sięga do środków zgromadzonych w poprzednich okresach. Sugeruje to ostrożność w podejściu do inwestycji w roku następnym. Jeżeli dokonane inwestycje zaowocują zyskiem i wyższą nadwyżką operacyjną w następnym okresie, prawdopodobnie nie wystąpią trudności finansowe. Jeżeli jednak nadwyżka operacyjna zmniejszy się lub zamieni w niedobór, a strata netto pogłębi, natomiast nakłady inwestycyjne będą nadal znaczące, wtedy – o ile nie uda się pozyskać zewnętrznego źródła finansowania – mogą powstać problemy z płynnością. Są one spowodowane okresowym lub długofalowym niedoborem środków pieniężnych i niemożnością spłaty wierzycieli (dodatkowo, w razie konieczności np. spłaty kredytu krótkoterminowego).

Gdy notuje się dodatnie przepływy netto z działalności operacyjnej i inwestycyjnej, może to oznaczać, że w przedsiębiorstwie następują procesy restrukturyzacyjne, jak również to, że nie może ono pokryć zobowiązań z wpływów działalności operacyjnej.

Działalność finansowa ujawnia często zaciągnięcie kredytu lub wysoką wypłatę dywidend. O ile kwota kredytu, a jednocześnie dodatnie przepływy netto z działalności inwestycyjnej sugerują, że firma gromadzi środki, aby w krótkim czasie podjąć inwestycje, w toku których zazwyczaj duże nakłady ponosi się na początku inwestowania, o tyle kwota wypłaconych dywidend wymaga uwagi. Z jednej strony taki wydatek świadczy o tym, że w roku poprzednim lub latach poprzedzających wypracowano duży zysk. Z drugiej strony powstaje pytanie, czy „polityka” wypłaty dywidend jest pod kontrolą. Niestety, zdarza się, że wypłacane są dywidendy, stanowiące realny wydatek, z podziału zysku „papierowego”, tkwiącego np. w przyroście zapasów lub należności.

Czasem wysoki wzrost należności oraz znikomy, w porównaniu ze wzrostem należności, wzrost zobowiązań mogą świadczyć nie tylko o niewłaściwej proporcji kosztów i przychodów w przedsiębiorstwie, ale również o niewłaściwej polityce wobec klientów i dostawców. Jednoczesna niewielka zmiana stanu zapasów oznacza wtedy zwykle albo prowadzenie bardzo sztywnej i stabilnej polityki w odniesieniu do tej grupy majątku obrotowego, albo trudności ze zbyciem „starej” produkcji bądź nagromadzenie się nadmiernych lub zbędnych zapasów („sprzedaje się” wyłącznie bieżąca produkcja, nowe towary; stare zalegają).

Jeśli nadwyżka wpływów nad wydatkami działalności inwestycyjnej wynika głównie ze sprzedaży rzeczowych składników majątku, zwykle świadczy to o tym, że firma uwalnia środki, żeby spłacić kredyty, co widać w przepływach działalności finansowej. Niedobór środków pieniężnych z działalności finansowej mimo nadwyżki z działalności inwestycyjnej przyczynia się w efekcie do powstania niedoboru środków z całej działalności.

Warto wskazać, że na rynku amerykańskim – paradoksalnie – wielu inwestorów dość chętnie lokuje swoje kapitały w akcjach podmiotów kwalifikowanych do przypadku 8 (3 minusy w przepływach), ale tylko wtedy, gdy podmiot jest w takiej sytuacji I rok. Są to najczęściej inwestorzy, którzy nie boją się ryzyka. Jeżeli jednak podmiot wykazuje taką strukturę przepływów przez 2 lata pod rząd, niechęć do ryzykownego zakupu akcji takiego podmiotu wzrasta, stawiając go na przedostatnim, tj. 7., miejscu w skłonnościach inwestorów do inwestowania w taką firmę. Doświadczeni znawcy rynku kapitałowego w Stanach Zjednoczonych twierdzą również, że jeżeli firma przez 3 lata pod rząd wykazuje w rocznych zamknięciach finansowych 3 minusy w przepływach, to w 4. roku prawdopodobieństwo jej bankructwa wynosi aż 65%.

Pisząc o analizie przepływów pieniężnych, warto wspomnieć o ich wskaźnikowej analizie. Dziś obejmuje ona z reguły przepływy pieniężne netto z działalności operacyjnej, czyli wynik kasowy uzyskany przez przedsiębiorstwo z podstawowej działalności. Jest to podejście najbardziej przydatne, bo zgodne z podstawowymi celami działania przedsiębiorstwa. W długim okresie kluczowe znaczenie dla jego przetrwania, rozwoju oraz budowania pozycji na rynku ma bowiem zdolność do wypracowywania środków pieniężnych z działalności operacyjnej. Wskaźniki przepływów pieniężnych (najczęściej stosowane formuły przedstawiono w tabeli) służą przede wszystkim do oceny zdolności przedsiębiorstw do spłaty zobowiązań wobec wierzycieli i właścicieli, pieniężnej „jakości” wyniku finansowego, wystarczalności środków pieniężnych na cele inwestycyjne oraz pieniężnej efektywności kapitału zaangażowanego w przedsiębiorstwie. Niestety, nie istnieją – przynajmniej na razie – wzorce prawidłowych wartości tych wskaźników. Można powiedzieć, że z reguły im wyższy wskaźnik, tym lepiej lub odwrotnie, oznaczając jednak przybliżone wartości graniczne, powyżej których powstaje nadpłynność. Przepływy pieniężne są szczególnie mocno powiązane ze specyfiką działalności przedsiębiorstwa (m.in. zwyczajowo przyjętymi warunkami płatności), zachowaniem się jego otoczenia, dlatego oparte na przepływach wskaźniki uznaje się przy analizie sytuacji finansowej za zbyt zawodne. Być może dlatego przedsiębiorstwa niechętnie je liczą i jeszcze mniej chętnie interpretują. Nie zawsze tak będzie, choć wypracowywanie wzorcowych wartości wskaźników trwa latami, a często przedziały prawidłowego ich kształtowania się można określić jedynie dla poszczególnych branż.

Mamy nadzieję, że przedstawione rozważania potwierdziły tezę, że czytanie danych rachunku przepływów jest przydatne, a z wyników takiej analizy powinny korzystać nie tylko duże, ale i małe przedsiębiorstwa. 

Wskaźniki oparte o przepływy pieniężne

b
rach_number_e

Przeczytaj również: