ALEKSANDER WOŹNIAK
Skutki uchwały Sądu Najwyższego dotyczącej podróży służbowych
(fragment)
Wprowadzenie
Kierowca transportu międzynarodowego odbywający podróże w ramach wykonywania umówionej pracy i na określonym w umowie obszarze, jako miejscu świadczenia pracy, nie jest w podróży służbowej w rozumieniu art. 77[5] § 1 Kodeksu pracy (Kp) - stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale podjętej 19.11.2008 r. w składzie siedmiu sędziów (sygn. akt II PZP 11/08).
Innymi słowy, nie jest podróżą służbową wykonywanie pracy (zadań) w różnych miejscowościach lub pracy polegającej na przemieszczaniu pojazdu, jeżeli pracownik zobowiązuje się do stałego wykonywania pracy tego rodzaju (zadań).
Uchwała ta ma ogromne znaczenie nie tylko dla kierowców, ale i innych pracowników tzw. mobilnych (wg określenia SN), jak również dla zatrudniających ich pracodawców. Potwierdzeniem tego jest niepublikowany dotychczas wyrok SN z 27.01.2009 r. (sygn. akt II PK 140/08). Wprawdzie tym razem chodziło nie o kierowcę, lecz przedstawiciela handlowego, ale konkluzja wyroku była podobna do tej, jak w uchwale z 19.11.2008 r. SN przypomniał, że w myśl najnowszego orzecznictwa odchodzi od koncepcji nietypowej podróży służbowej (polegającej na przemieszczaniu się z jednego do innego miejsca) do koncepcji wykonywania pracy na określonym obszarze. Podczas takiej pracy, tak jak w tym wypadku, zatrudniony pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Należy więc potraktować to jako jego czas pracy, za który należy mu się wynagrodzenie.
Istota uchwały SN
Problem, kiedy pracownik jest w podróży służbowej, a kiedy wykonuje zadania w ramach normalnego czasu pracy, nurtuje pracodawców od wielu już lat. Od jego rozstrzygnięcia zależy bowiem, jaki rodzaj należności przysługuje zatrudnionemu: wynagrodzenie za wykonywanie obowiązków w ramach czasu pracy (w tym wynagrodzenie za nadgodziny) czy należności z tytułu podróży służbowej?
W praktyce, tam gdzie w grę wchodzi stałe przemieszczanie się pracowników, pracodawcom na ogół bardziej opłacało się (i nadal opłaca) wypłacanie należności jak za podróż służbową. Taniej bowiem jest zapłacić kierowcy ryczałt za nocleg (de facto kierowca nocuje w kabinie pojazdu, np. TIR), niż pokrywać rachunek za pobyt w hotelu czy motelu.
Na takim rozwiązaniu korzystali również zatrudnieni. Przede wszystkim dlatego, że wypłacane im diety, ryczałty i inne należności za podróż służbową są – do pewnej wysokości – zwolnione z podatku i składek ZUS. Nie bez znaczenia jest też fakt, że niższe koszty zatrudnienia, to większe szanse na znalezienie pracy.
Z czasem jednak niektórzy zatrudnieni zaczęli dostrzegać nie tylko zalety, lecz i wady takiego rozwiązania. Szczególnie, gdy dochodziło do rozstania obu stron stosunku pracy. Odchodzący z firmy zaczynali domagać się wypłaty należnego im wynagrodzenia, twierdząc, że czas przepracowany w trakcie podróży był nadgodzinami, za które należy im się wynagrodzenie, które wchodzą do podstawy ustalenia emerytury lub renty, nie zaś dietą i ryczałtem za noclegi.
Najlepszym tego przykładem jest wspomniany już wyrok SN z 27.01.2009 r. w sprawie Łukasza C., który po zakończeniu stosunku pracy złożył pozew z żądaniem zapłaty wynagrodzenia za nadgodziny przepracowane podczas podróży służbowej. I SN mu to wynagrodzenie przyznał.
Dodatkowo, w uchwale z 19.11.2008 r., SN zwrócił uwagę na inne jeszcze, lecz również krzywdzące skutki wykładni, iż za każdy dzień przebywania w podróży (w trasie) pracownikom mobilnym należy się dieta niewliczana do podstawy wymiaru składek i tym samym nieobjęta świadczeniami ZUS na wypadek zdarzenia losowego „W takiej sytuacji za swą pracę pracownicy mobilni nie otrzymują należnego wynagrodzenia, lecz tylko zwrot kosztów utrzymania. Strony stosunku pracy mogą podjąć w ten sposób „grę” na najniższą emeryturę, którą musi zabezpieczyć ZUS” – stwierdził SN.
W tym wypadku, jak widać, górę wzięły nie tylko interesy samych zatrudnionych, lecz także interesy Skarbu Państwa. Nie sposób jednak pominąć również innego znaczenia uchwały SN, który przede wszystkim – jak się wydaje – postanowił rozprawić się z fikcyjnością niektórych postanowień umów o pracę. Ważne jednak, by znaleźć granice tej fikcyjności i nie popaść w skrajność.
Należności z tytułu podróży służbowej
Zgodnie z art. 77[5] Kp pracownikowi wykonującemu na polecenie pracodawcy zadanie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy przysługują – jak wiadomo - należności na pokrycie kosztów związanych z podróżą służbową.
Celem tego przepisu jest przyznanie pracownikowi przebywającemu w podróży służbowej prawa do określonych świadczeń rekompensujących zwiększone wydatki z powodu wykonywania zadania poza miejscem pracy i zwrotu wyłożonych w imieniu pracodawcy kosztów podróży.
(…)
Zwolnienia od podatku (...)
Zwolnienie od składek ZUS (...)
Koszt dla pracodawcy (...)
Orzecznictwo SN (...)
Kogo dotyczy uchwała (...)
Czego dotyczy uchwała (...)
Skutki dla pracowników (...)
Skutki dla pracodawców (...)
Podróże pracodawców (...)
Skutki dla niepracowników (...)
Zamieszczony zestaw finansowych wskaźników sektorowych za lata 2009-2002 pozwala zainteresowanym szerzej i bardziej wnikliwie spojrzeć na wyniki uzyskane przez dane przedsiębiorstwo. Dzięki porównaniom w czasie i przestrzeni uzyskuje się większy obiektywizm oceny, gdyż uzyskany wynik pozwala sprawdzić:
- w jakim kierunku podąża przedsiębiorstwo i jak szybko,
- czy następuje to zgodnie z planem,
- jaką pozycję zapewniło sobie wśród podobnych przedsiębiorstw.
Został on stworzony głównie na potrzeby biegłych rewidentów, ale może być także wykorzystywany przez inne osoby zajmujące się analizą i oceną przedsiębiorstw (kierownictwo, inwestorów, analityków bankowych i finansowych).
Wiecej




