ZDZISŁAW FEDAK
Kierunki rozwoju zawodu biegłego rewidenta
(fragment)
Ostatnie lata nie były w świecie dobre dla prestiżu biegłych rewidentów i zatrudniających ich firm audytorskich. Do już uprzednio istniejącego niezadowolenia odbiorców i zleceniodawców opinii i raportów z badań sprawozdań finansowych, przeprowadzanych przez biegłych, z uwagi na lukę zachodzącą między oczekiwaniami a tym co opinie te i raporty w rzeczywistości zawierają, doszedł poważny spadek zaufania do ustaleń biegłych rewidentów. Jest on tym wywołany, że niemal w każdym kraju nastąpiły niespodziewane bankructwa renomowanych firm, mimo pozytywnej opinii biegłych o ich bilansach. Praktycznie każdy większy kraj miał swój "Enron", aczkolwiek - jak przystało na Stany Zjednoczone - tam skala bankructwa i związanego z tym skandalu była największa i miała charakter ogólnoświatowy.
Biorąc pod uwagę panującą od kilku lat na świecie dekoniunkturę jest naturalne, że wzrosła liczba bankructw. Nie jest również niczym dziwnym, że firmy zagrożone bankructwem próbują się ratować wszelkimi sposobami, także nielegalnymi. Wszak "tonący brzytwy się chwyta". W jakiejś mierze takie postępowanie, acz naganne, jest w opinii społecznej uważane za naturalne. Walka o byt ma swoje prawa. Dlatego całe rozczarowanie i frustracja poszkodowanych bankructwami skierowała się pod adresem biegłych rewidentów, którzy powinni byli, jako osoby zaufania publicznego, sygnalizować grożący upadek firm, jakie później ogłosiły bankructwo, a tego nie uczynili.
Nie zmienia przy tym postaci rzeczy, że:
- odsetek przedsiębiorstw, które w dobie recesji wpadają w tarapaty, rośnie; recesja to epidemia, podczas której zachorowalność rośnie;
- zarazki chorobotwórcze rozszerzają też sami właściciele, stosując wobec zarządzających ich firmami także sposoby motywowania i represji - w razie niewykonania zadań (o co w dobie recesji szczególnie trudno), które łamią charaktery słabszych;
- odsetek chybionych opinii biegłych rewidentów wcale nie jest taki duży.
Istotne jest jednak to, że zbankrutowały przedsiębiorstwa duże i znane, co nadaje sprawie - nagłaśnianej przez media - rozgłos, a w następstwie tego zmalało zaufanie do rynku kapitałowego. Doradcy i analitycy finansowi za swoje chybione prognozy i rady winą obarczają biegłych rewidentów. Właściciele kapitałów zaczęli się zastanawiać czy nie lepiej zawierzyć pieniądze bankom, zamiast lokować je na giełdzie.
Nie dziwi więc, że od pewnego czasu biegli rewidenci są na cenzurowanym, a przyczynami bankructw zajmują się gremia opiniotwórcze, w tym także parlamenty różnych krajów, próbując wyjaśnić dlaczego biegli rewidenci - ważne ogniwo bezpiecznego obrotu kapitałowego - zawiedli.
Bez względu na kraj, wnioski wyciągnięte z oceny stanu faktycznego są w przybliżeniu jednakowe:
- znacznie wzrosło ryzyko świadomego zniekształcenia rzeczywistości przez zarządy firm, czego nie uwzględniają wystarczająco normy określające zasady przeprowadzania rewizji finansowej;
- nadzór nad przestrzeganiem, nawet niedoskonałych, norm rewizyjnych jest nieskuteczny, zwłaszcza że przeprowadzany przez samych biegłych rewidentów, którzy są pobłażliwi dla swoich kolegów; wszak wiadomo - "kruk krukowi oka nie wykole";
- biegli rewidenci nie są neutralni wobec od swoich zleceniodawców; są z nimi zaprzyjaźnieni, wobec długoletniego pełnienia funkcji "lekarza domowego", a co więcej - ściśle od nich uzależnieni, wobec świadczenia zleceniodawcy oprócz badania rozlicznych innych usług; powoduje to utratę obiektywizmu, gdyż w wielu przypadkach biegły rewident musi sam siebie kontrolować, a ryzyko utraty klienta jest duże; tymczasem niezależność biegłego rewidenta stanowi warunek zaufania do zawodu, nawet jeśli tylko luźno wiąże się z jakością rewizji.
Na przedstawionym tle podejmowane są - i to jest godne podkreślenia - przez parlamenty i rządy różne środki zaradcze. Największe znaczenie mają tu:
- postanowienia wydanego przez Kongres USA aktu (ustawy) Sarbanesa-Oxley´a z 30.07.2002 r.,
- zalecenia Unii Europejskiej z 16.05.2002 r.
(...)
Zamieszczony zestaw finansowych wskaźników sektorowych za lata 2010-2002 pozwala zainteresowanym szerzej i bardziej wnikliwie spojrzeć na wyniki uzyskane przez dane przedsiębiorstwo. Dzięki porównaniom w czasie i przestrzeni uzyskuje się większy obiektywizm oceny, gdyż uzyskany wynik pozwala sprawdzić:
- w jakim kierunku podąża przedsiębiorstwo i jak szybko,
- czy następuje to zgodnie z planem,
- jaką pozycję zapewniło sobie wśród podobnych przedsiębiorstw.
Został on stworzony głównie na potrzeby biegłych rewidentów, ale może być także wykorzystywany przez inne osoby zajmujące się analizą i oceną przedsiębiorstw (kierownictwo, inwestorów, analityków bankowych i finansowych).
Wiecej




