Rachunkowość - 1/2002

Przed nami trudny rok

Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia Księgowych w Polsce Jerzym Sablikiem

Redakcja: Rok 2002 zapowiada się jako ciężki dla polskiej gospodarki, a szczególnie dla naszych księgowych. Jak Stowarzyszenie chce im pomóc?

Jerzy Sablik: Rzeczywiście - w roku 2002 stoi przed nami równocześnie konieczność wdrożenia daleko idących zmian ustawy o rachunkowości, a zarazem wzmożenia pomocy firmom w zmaganiu się z recesją w gospodarce. Będzie to trudne.

Niemniej dzisiejsze kłopoty nie powinny usuwać z pola widzenia przygotowań, jakie wiążą się z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Chodzi nie tylko o dostosowanie się do formalnoprawnych wymogów unijnych, lecz przede wszystkim o przygotowanie się do sprostania wzmożonej konkurencji na szerzej otwierającym się dla nas rynku europejskim, ale zarazem na rynku polskim, bardziej dostępnym dla firm z krajów Europy.

Na tym tle, korzystając z okazji, że goszczę na łamach "Rachunkowości", chciałbym przedstawić Szanownym Czytelniczkom i Czytelnikom główne kierunki działania Stowarzyszenia w tym niełatwym czasie. Wyrażam przekonanie, że nasze działania pomogą środowisku księgowych w wypełnianiu przez nich odpowiedzialnych, choć nadal nie zawsze docenianych obowiązków.

Mówiąc o zamierzeniach na rok 2002 nie sposób nie wspomnieć o tym, na czym koncentrowały się nasze wysiłki w 2001 roku. Ograniczę się jednak tylko do dwóch najistotniejszych kwestii, które rzutują na nasze działania w 2002 roku.

Stowarzyszenie zajmowało się w ciągu ubiegłego roku przybliżaniem szerokim rzeszom księgowych problematyki UE i w ogóle rachunkowości światowej. Tym zagadnieniom poświęciliśmy 6 seminariów specjalistycznych, których głównymi referentami były znane osobistości z UE. Mowa była nie tylko o tym, jakie zmiany czekają polską rachunkowość, gdy wejdziemy do UE, ale także dokąd zmierza międzynarodowa rachunkowość pod wpływem globalizacji gospodarki.

Jedno seminarium poświęcone było problemom zawodu biegłego rewidenta na tle doświadczeń zagranicznych, zwłaszcza angielskich i niemieckich: jaka będzie przyszłość tego zawodu; czy odbiorcy i czytelnicy sprawozdań finansowych są zadowoleni z pracy biegłych? Są to obecnie aktualne i gorące tematy, dyskutowane w środowisku międzynarodowego biznesu. Na tym tle - jak sądzę - warto głębiej się zastanowić, czy w Polsce badanie sprawozdań finansowych funkcjonuje należycie jako system w wymiarze prawnym, jakościowo-ekonomicznym i etycznym. Jednym z podstawowych zagadnień będących przedmiotem dyskusji w ramach UE jest jakość badania sprawozdań finansowych.

Najważniejszym jednak zadaniem w minionym roku było przygotowanie kadr księgowych do wprowadzenia od dnia 1 stycznia 2002 roku - można po-wiedzieć - nowej ustawy o rachunkowości, bo zmiana przepisów dotychczasowych jest tak znaczna, że jest to de facto nowa ustawa.

Niestety, mimo że zmieniona ustawa weszła w życie z rocznym vacatio legis, wydanie rozporządzeń wykonawczych jest opóźnione. Przygotowano wiele projektów rozporządzeń, ale żadne z nich, do dziś, nie zostało opublikowane. W związku z tym musimy mieć świadomość, że np. zapis ustawy przewidujący, iż to czego nie reguluje ustawa - mają regulować krajowe standardy rachunkowości, będzie na razie przepisem martwym. Krajowych standardów rachunkowości nie ma i nieprędko będą, bo jeszcze nie powołano Krajowego Komitetu Standardów Rachunkowości, a samo jego powołanie też nie oznacza możliwości opracowania z dnia na dzień krajowych standardów.

Redakcja: Na jaką pomoc Stowarzyszenia mogą w tej sytuacji liczyć księgowi?

Jerzy Sablik: Księgowi nie będą bezradni, bo art. 10 ust. 3 znowelizowanej ustawy wyraźnie określa, że jeśli nie ma krajowego standardu - to można stosować Międzynarodowe Standardy Rachunkowości.

Z myślą o tym Stowarzyszenie podjęło się wydania Międzynarodowych Standardów Rachunkowości w języku polskim w wersji 2001, obejmującej wszystkie standardy (MSR), które wejdą w życie w 2002 roku. Zajęliśmy się ich wydaniem po to, aby każdy księgowy, który od nowego roku chce się nimi posiłkować, nie był w kłopocie, bo nie mógł dotrzeć do odpowiedniego standardu. Na marginesie: trzeba podkreślić, że dużą trudność stanowiło zdobycie zaktualizowanych standardów w języku angielskim, nie mówiąc już o ich właściwym przetłumaczeniu na polski.

Redakcja: Czy standardy te zostały już wydane, a jeśli tak - to gdzie je można nabyć?

Jerzy Sablik: Książka jest obecnie w druku i będzie dostępna na początku roku 2002. Biorąc pod uwagę, że nowy rok dla księgowych tak naprawdę zaczyna się po zamknięciu starego, można powiedzieć, iż trafi ona do osób, które chcą z tych standardów korzystać, na czas.

Standardy będą do nabycia w Centralnym Ośrodku Szkolenia Zawodowego Stowarzyszenia w Warszawie oraz oddziałach okręgowych Stowarzyszenia.

Redakcja: Wróćmy jednak do tegorocznych zamierzeń Stowarzyszenia.

Jerzy Sablik: Mamy świadomość tego, że pełne wdrożenie znowelizowanej ustawy o rachunkowości nie będzie sprawą łatwą. Dlatego tworzymy system pomocy dla księgowych w formie konsultacji, seminariów, szkoleń oraz wyjaśnień, publikowanych zarówno w czasopiśmie "Rachunkowość", jak i w postaci innych materiałów szkoleniowych.

Uważamy zarazem za nasz obowiązek niezwłoczne rozpoczęcie prac nad kolejną modyfikacją ustawy o rachunkowości, uwzględniającą postanowienia UE, które wyraźnie zalecają, by firmy notowane na giełdzie od 2005 roku prowadziły rachunkowość według zasad zawartych w MSR. Pojawia się w związku z tym pytanie, co z resztą, a więc małymi i średnimi przedsiębiorstwami? W jakim zakresie mają one korzystać z MSR? Jak dostosować wymogi stawiane wielkim giełdowym przedsiębiorstwom do potrzeb i możliwości małych i średnich przedsiębiorstw, aby ich rachunkowość nie była zbyt zbiurokratyzowana i kosztowna, a jednocześnie gwarantowała właściwe ujęcie obrotu gospodarczego? Jeśli tych prac nie podejmiemy już dziś z należytą rozwagą i starannością, przy udziale profesjonalistów z zainteresowanych środowisk, to zachodzi obawa, że nie dopracujemy się satysfakcjonujących rozwiązań.

Stowarzyszenie inicjując takie prace, chce w tej dziedzinie skorzystać z dorobku niektórych krajów UE i wykorzystać doświadczenia, np. duńskie, gdzie wprowadzono ciekawe, bo segmentowe rozwiązanie. Polega ono na tym, że podstawowe segmenty ustawy o rachunkowości obowiązują wszystkie przedsiębiorstwa; nieco większych przedsiębiorstw dotyczy drugi segment, a trzeci - specjalistyczny segment jest dostosowany do wymogów MSR.

Z jednej strony będziemy się więc zajmować udzielaniem pomocy przy wdrażaniu ustawy, która już weszła w życie, a z drugiej - podejmiemy prace nad przygotowaniem kolejnej modyfikacji przepisów o rachunkowości, które jak podkreśliłem, zapewniałyby w szerokim zakresie właściwe ujęcie obrotu gospodarczego, a jednocześnie uprościłyby sposób prowadzenia ksiąg rachunkowych przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Nie byłoby jednak właściwe ograniczanie się do problematyki rachunkowości widzianej wyłącznie od strony księgowych, a zatem wykonawców. Problematyką rachunkowości i jej znaczeniem dla gospodarki trzeba zainteresować także kadrę kierowniczą przedsiębiorstw, a przede wszystkim udziałowców i akcjonariuszy jako właścicieli kapitału. Doświadczenia światowe wskazują, że rachunkowość służy tam głównie potrzebom właścicieli kapitału, a dopiero w drugiej kolejności celom sprawozdawczym czy podatkowym.

Dotychczas zbyt mało robiliśmy, żeby udziałowcom i akcjonariuszom, a zwłaszcza ich przedstawicielom, to jest radom nadzorczym przedsiębiorstw, pokazywać korzyści, jakie daje prawidłowo prowadzona rachunkowość w danym podmiocie gospodarczym. Z tym - że tak powiem - posłaniem chcemy i musimy wyjść poza nasze środowisko.

Stowarzyszenie jest świadome, że pełne zrozumienie problematyki związanej z integracją europejską jest jeszcze wśród księgowych małe. Obserwujemy przecież, że odsetek osób, które są za naszym wejściem do UE, maleje. Zbyt wiele ogólnikowo mówi się o korzyściach, za mało wspominając o obowiązkach, jakie z tego wynikają i zagrożeniach, którym trzeba zapobiec. Dlatego w 2002 roku zamierzamy kontynuować cykl seminariów specjalistycznych, które pozwolą przybliżyć kadrze księgowej skutki czekających ją zmian, obowiązki, jakie ciążą na naszych służbach rachunkowości w związku z wejściem do UE i przedsięwzięcia, jakie w związku z tym trzeba podjąć.

Redakcja: Mówiąc o przybliżaniu przez Stowarzyszenie problematyki integracji europejskiej wspomniał Pan o biegłych rewidentach w kontekście funkcjonowania systemów rachunkowości w otwartej gospodarce światowej. Czy nasz system badania sprawozdań finansowych nie działa należycie?

Jerzy Sablik: Ważną sprawą dla Stowarzyszenia jest uświadomienie naszym członkom, którymi są także biegli księgowi, jak i firmy audytorskie jako członkowie wspierający, konieczności podniesienia na wyższy poziom jakości badania sprawozdań finansowych oraz umiejętności tych, którzy te badania przeprowadzają. Ocena, czy zawód biegłego rewidenta jest potrzebny, nie zależy wyłącznie od jakości pracy biegłego, ale także od tego, jak jego pracę ocenią czynniki zewnętrzne oraz od tego czy właściciele kapitału i rady nadzorcze chcą i potrafią korzystać z wyników tej pracy i mają świadomość, że jest ona niezbędna. Nie jest to problem tylko polski, lecz europejski i światowy. W parlamencie UE żywo dyskutuje się nad zagadnieniami badania sprawozdań i ich jakości, a wśród parlamentarzystów jest nawet grupa, na razie nieliczna, pytających, czy badania takie są w ogóle potrzebne, czy rzeczywiście kapitał z nich korzysta. Powinno to stanowić dla nas sygnał ostrzegawczy. Trzeba zwrócić większą uwagę na spopularyzowanie problematyki funkcjonowania systemu rachunkowości oraz badania sprawozdań finansowych i ich znaczenia dla gospodarki oraz dla właścicieli kapitału, jeżeli nie chcemy zmarnować tych wysiłków, które dotąd poczyniono w Polsce. Wiele organizacji europejskich już nad tym pracuje. Mogliśmy się przekonać na jednym z seminariów specjalistycznych, co myślą o tym Anglicy i w jakim kierunku następuje tam zmiana profilu biegłego rewidenta. Niewątpliwie duże znaczenie ma, że wiarygodność danych sprawozdania finansowego poświadcza niezależny fachowiec - biegły rewident, ale wyniki jego badania po pierwsze - nie mogą być dostępne dopiero pół roku od zamknięcia ksiąg, bo jest to już dyskusja o zamierzchłej przeszłości, a po drugie - biegły powinien mieć taki warsztat, który pozwala mu, na podstawie zbadania ksiąg i sprawozdania finansowego, wyciągać wnioski na przyszłość, dające odpowiedź właścicielom kapitału, bankom oraz współdziałającym z przedsiębiorstwem kontrahentom, czy i na ile firma jest godna dalszego poparcia i współpracy, bo nie jest zagrożona upadłością czy brakiem płynności finansowej.

Redakcja: Czy nienajlepsze dla Polski prognozy na najbliższe lata, a w każdym razie rok 2002, nie wywołują zagrożeń dla środowisk, które Stowarzyszenie reprezentuje i jak wpłyną na stopień realizacji zakładanych planów?

Jerzy Sablik: Przedstawione przeze mnie zadania muszą być podjęte właśnie przez Stowarzyszenie, jako organizację dobrowolną, bez względu na uwarunkowania zewnętrzne. Mamy obowiązek zwracania uwagi na wszystkie problemy dotyczące prowadzenia ksiąg, księgowych oraz tych, którzy zapisy tych ksiąg zweryfikują. Stąd 2002 będzie rokiem realizacji - w trudnych warunkach - zadań o charakterze bez mała fundamentalnym. Jeżeli projekt budżetu przewiduje, że wzrost produktu krajowego brutto wyniesie ok. 1%, co leży w granicach błędu statystycznego, to wyraźnie widać, iż warunki realizacji zamierzeń będą gorsze, że będzie się poszukiwać oszczędności i ograniczenia kosztów, gdzie tylko się da.

Naszą rolą jest wskazanie i udowodnienie, że w praktyce prawidłowe prowadzenie ksiąg oraz badanie sprawozdań finansowych i na ich podstawie dokonywanie ocen działania przedsiębiorstw - to niezbędny element sprawnego funkcjonowania gospodarki rynkowej i że nie można z niego rezygnować dla iluzorycznych oszczędności. Oczywiście, w tym celu musimy szerzej wychodzić poza kręgi księgowych i biegłych rewidentów, z problematyką rachunkowości i badania sprawozdań finansowych, aby uświadamiać społeczeństwu ich merytoryczne, a nie tylko formalnoprawne znaczenie.

Redakcja: Dziękujemy za wywiad i życzymy, aby Stowarzyszeniu, pod Pańskim kierownictwem, udało się zrealizować te ambitne zamierzenia.

Jerzy Sablik: Ja zaś chciałbym - korzystając z okazji - przekazać tą drogą księgowym i biegłym rewidentom, zarówno członkom naszego Stowarzyszenia jak i niezrzeszonym, życzenia zdrowia i pomyślności w Nowym Roku oraz zapewnić: na naszą pomoc możecie liczyć.


W innnych zeszytach W tym zeszycie
Wydanie elektroniczne
Wskażniki sektorowe

Zamieszczony zestaw finansowych wskaźników sektorowych za lata 2010-2002 pozwala zainteresowanym szerzej i bardziej wnikliwie spojrzeć na wyniki uzyskane przez dane przedsiębiorstwo. Dzięki porównaniom w czasie i przestrzeni uzyskuje się większy obiektywizm oceny, gdyż uzyskany wynik pozwala sprawdzić:

  • w jakim kierunku podąża przedsiębiorstwo i jak szybko,
  • czy następuje to zgodnie z planem,
  • jaką pozycję zapewniło sobie wśród podobnych przedsiębiorstw.

Został on stworzony głównie na potrzeby biegłych rewidentów, ale może być także wykorzystywany przez inne osoby zajmujące się analizą i oceną przedsiębiorstw (kierownictwo, inwestorów, analityków bankowych i finansowych). Wiecej

Gadu Gadu
Na pytania dotyczące sposobu i realizacji zamówień na nasze publikacje odpowiedzą:

© Rachunkowość Sp. z o. o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zamknięcie Roku 2010 Zamknięcie Roku 2011